wtorek, 10 grudnia 2013

liść

a gdyby tak oderwać się od wszystkich zasad i norm które przyjąłem...

czy nadal byłbym tym samym zielonym liściem, który pragnie spaść na czystą wodę wieczności?

a może uniósłbym się pragnąc szybować wyżej i wyżej do gwiazd by zerwać je z firnamentu marzeń?

a może wyschnąwszy w promieniach gorącego sierpniowego słońca spadłbym w listopadowe błoto jesieni?

dziś jeszcze ze strachem kurczowo trzymam się twardej i ciężkiej gałęzi. 

dziś jeszcze zbyt wcześnie by dać odpowiedź.

dziś już za późno na to bo niektóre gwiazdy zbyt szybko spadły...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz